Nowości:

Recenzja – Callaway Diablo Edge – Szatany

Recenzja – Callaway Diablo Edge – Szatany

Szatan w rękach by J.
Chcąc sprawdzić jak się gra kijami samobijami, w tym sezonie testuję Callaway Diablo Edge z serii produkowanej do 2014 roku, tzw. Game Improver lub Super Game Improver. Czy magia działa? Historia by J.
Znalezione obrazy dla zapytania callaway diablo edge

O co chodzi z tym Game Improver?
Kije według założeń powinny poprawiać grę początkującego gracza, któremu głównie zależy na tym, by piłka leciała daleko, prosto i łatwo. Mówiąc wprost, od takich kijów oczekujemy, że łatwo i przyjemnie nimi grać, czyli bez większych komplikacji skutecznie trafić w piłkę. W efekcie, wystarczy mieć minimalne umiejętności poprawnego swingu aby takie kije pozwoliły piłce lecieć prosto i daleko.
Dzięki tym kijom na pewno będziemy mieli więcej frajdy z gry na początkującym poziomie. Dla tych osób dla których sweet spot jest jakąś golfową abstrakcją i ciężko jest im w niego trafić na polu, szczególnie gdy denerwują się trudnymi sytuacjami takimi jak głęboki rough czy bliskość przeszkody terenowej o wilgotności 100%, kije Game Improver pomogą na nowo odkryć radość z gry.
Testowaliśmy wariant 4-AW steel. Dlaczego od 4-AW a nie standardowo 3-P? Otóż kije te, dzieki swojej konstrukcji sprawiają, że uderzamy trochę dalej niż normalnymi ironami, tak więc zestaw 4-AW w kontekście uzyskiwanych odległości porównywalny jest do standardowego 3-P. Chociaż, jeśli chcemy uderzać jeszcze dalej, to można zakupić zestaw 3-P, a wtedy będzie, hmm, dalej…
Podczas uderzenia czujemy pewność i siłę kija w reku, szczególnie przy dalekich i wysokich uderzeniach. Niestety, jednym z nielicznych mankamentów tych kijów jest wyższa niż przeciętnie wysokość lotu piłki, a co za tym idzie, podczas silnych wiatrów, będzie nam trochę trudniej posłać piłeczkę tam gdzie chcemy.
W moim przypadku, jednakże, uderzenia były proste jak strzała i, co najważniejsze, powtarzalne, przez co łatwo było mi ocenić odległość. Podobno kije te mają tendencje do draw, jednak przy mojej tendencji do slice kije zdawały się niwelować tę przykrą przypadłość. Dla przykładu, przy Wilson Pro Staff jednak wyczuwałem lekki draw.
Kije nie są przeznaczone dla zaawansowanych graczy. Wielu będzie przeszkadzać np. dość gruba linia powierzchni kija. Początkujący raczej się tym nie przejmą, dla nich uczucie dużego kija vs. mała piłka doda tylko pewności. Dodatkowym mankamentem, niestety, jest też to, że gdy kije same grają, to jednak ciężko będzie zauważyć własne błędy by je potem poprawić.
Za ile to cudo? W Polsce używany zestaw można kupić od 1000-1600 złotych. Na ebay cena oscyluje między 100-250$ za używane, nowe kosztują około 300$. Ale uwaga, ponieważ Callaway wypuszcza na rynek nowe kije z podobnej serii od 2015, można znaleźć szatany z poprzedniej edycji na wyprzedażach!!!
Co ciekawe, wysoka popularność tych kijów oraz wieść o zaprzestaniu ich produkcji przez Callaway dała pole do popisu Chińskim producentom, którzy oferują podobne kije już za 50$ za cały zestaw. Jednakże, już na pierwszy rzut oka widać, że technologia produkcji jak i jakość materiałów pozostawia wiele do życzenia, więc raczej odradzamy.