Nowości:

Czarno widzę Czarnogórę

Czarno widzę Czarnogórę

Nie wiem czy czujecie ten dreszczyk emocji towarzyszący meczom kadry… ale ja nie czuję. Reprezentantom Polski znów przyjdzie zmierzyć się przeciwnikiem w eliminacjach do turnieju rangi mistrzowskiej, znów powinni cieszyć się z remisu. Umówmy się rozejrzyjmy się wokoło, spójrzmy na to co gra nasza kadra, jak wypadają zespoły w europejskich pucharach i odpowiedzmy sobie na pytanie, czy mentalnie stać nas na wygraną z Czarnogórą. Moim zdaniem tak, ale na swoim stadionie, w Polsce. W Podgoricy jest to absolutnie niemożliwe, choćby ze względu na fanatycznych kibiców tego niewielkiego państwa, ale również umiejętności piłkarzy z Czarnogóry. Jestem niemal w stu procentach pewien, że naszym orłom będzie „ciężko się grało przy takich trybunach”, „na takim boisku”, „z tak nastawionym przeciwnikiem”. Chciałbym się mylić, ale zdobycie choćby jednego punktu będzie bardzo ciężkim zadaniem.

Jednak nie sam mecz porusza do żywego spragnionych wielkiego futbolu polskich kibiców. Oni by chcieli ten mecz – nawet byle jaki – obejrzeć w TVP, bo już się do tego przyzwyczaili. Przyzwyczaili się do słabej gry, słabego komentarza Dariusza Szpakowskiego (swoją droga to ciekawe, że wszyscy narzekają na tego komentatora – ja również – ale jak przychodzi co do czego to jest krzyk:”Chcemy Szpakowskiego!”), słabej jakości transmisji, do słabego piwa popijanego co kilka minut, prawdopodobnie też przyzwyczaili się do kiepskiego jedzenia – czipsów, frytek, orzeszków ziemnych – tego wszystkiego, co zażeramy przy okazji meczów naszej kadry. No to pora się, drodzy państwo, odzwyczaić od bylejakości w TVP i przyzwyczaić do niezłych transmisji w innych kanałach (nie będę wymieniał, żeby nie być posądzonym o kryptoreklamę), nawet jeśli miałoby być to pay-per-view za dwie dychy. Pora się ocknąć i zrozumieć, że towar kosztuje, a większość z Was nie płaci abonamentu (jak informuje co chwilę TVP w swoich wyliczeniach). Nikt z Was nie ma w akcie urodzenia napisane, że mecze reprezentacji będzie oglądał za darmo w TVP do śmierci (Waszej, albo tej stacji). Tak jak nikt Wam nie gwarantował, że reprezentacja będzie zawsze wygrywać, więc nie opowiadajcie głupot, że „transmitowanie meczów kadry powinno być obowiązkiem TVP”. A jaki to obowiązek, skoro TVP na tym nie zarobi? Dość tego. Może wreszcie nadejdą normalne czasy, kiedy to w pierwszej kolejności komuś musi się opłacać transmitować mecz, a nie kierować się „interesem społecznym”. Ja decyzję TVP rozumiem doskonale (choć oczywiście pamiętam o tym, że pieniędzy na mecz zabrakło m.in. dlatego, żeby Maciej Kurzajewski mógł poprowadzić „Kocham Cię Polsko”).

Ja mecz obejrzę w pubie, wśród znajomych. Nie zapłacimy za pay-per-view, zrobi to właściciel lokalu, a my nie będziemy się o nic martwić. Może jedynie o to, czy 3 piwa to wystarczająca dawka, żeby jakoś oglądać mecz reprezentacji, czy może będzie potrzebny jakiś mocniejszy trunek. Na zdrowie!